Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

ROZDZIAŁ VII

"Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może.  Wtedy właśnie okazuje się...że jednak może." Rafał Kosik


Skyler Fall
- Jesteś pewien, że to dobry pomysł? - zapytałam zaczynając wątpić w sens wizyty u wiedźmy. Staliśmy kilka metrów od starego drewnianego domu, był zaniedbany i nie wyglądał jakby ktoś w nim mieszkał.  - Nie. - po krótkiej chwili usłyszałam głos pierwotnego - Ale skoro już tu jesteśmy, możemy spróbować. - zasugerował delikatnie się uśmiechając. Skinęłam kilka razy głową, w końcu nie szłam przez pół lasu, żeby się teraz rozmyślać. Szłam pewnym krokiem zbliżając się tym samym do starego domu, Nik szedł krok przede mną. Zapukał w zniszczone, a zarazem masywne drzwi, gdy nie usłyszał odzewu otworzył je na oścież sprawdzając czy może wejść. Wewnątrz panowała ciemność, lecz wyglądał dużo lepiej niż z zewnątrz. Pierwotny wszedł do środka rozglądając się po wnętrzu, poszłam w jego ślady.
- Ginewra, wiem, że tu jesteś. Pokaż się. - powiedział…