Posty

Wyświetlanie postów z 2017

ROZDZIAŁ IX

"I chyba tylko utrata pamięci byłaby w stanie wyrzucić Cię z mojego umysłu. Obawiam się jednak, że gdybym Cię zobaczyła, nie wiedząc nawet kim jesteś, serce zaczęłoby szybciej bić, dając znak, że jesteś dla mnie kimś ważnym."

Skyler Fall

Drogi Pamiętniku,         Minął drugi dzień od mojego ostatniego wpisu, niestety z żalem muszę przyznać, że ten niczym nie będzie różnił się od poprzedniego. W dalszym ciągu moja pamięć nie wróciła, pomimo usilnych starań Klausa. Sama nie wiem dlaczego mu zaufałam, przecież tak bardzo nie chciałam uwierzyć w to co mówił, ale luki w pamięci nie powstały od tak. Wiedział co się stało, niestety nie wiedział jak mi pomóc. Wracając do zaufania, nie jest ono bezgraniczne, nie wierzę od razu w każde jego słowo. Stopniowo je analizuję i wtedy dopiero podejmuję decyzję, czy w to wierzę czy nie; chociaż jest to ogromnie denerwujące! Nie mam w pobliżu osoby która by mnie wsparła i doradziła, przez to czuję się strasznie samotnie, mimo, że rzadko kiedy jes…

ROZDZIAŁ VIII

"Don't let her go."

Skyler Fall       

      Patrzyłam w kolejną szklaneczkę z burbonem i dziękowałam, że wampiry nieco wolniej się upijają. Będąc człowiekiem nie piłam dużo wysokoprocentowego alkoholu, cóż teraz już nim nie jestem. Jestem inna. Na samą myśl mocniej ściskam szklankę, czasem tęsknię za byciem normalnym człowiekiem. Brak mi tej beztroski, zwykłego spotkania z przyjaciółkami w kawiarni. Tęsknię nawet za baletem. Szybko odpędziłam od siebie te ponure myśli. Nigdy nie będę człowiekiem i chcąc nie chcąc muszę się z tym pogodzić, a nie użalać się nad sobą.
       Przyglądałam się na swoje odbicie w lusterku schowanym za butelkami, widziałam w nim siebie. Przecież to normalne idiotko? Fikcją jest, że wampiry nie widzą swojego odbicia. Taki zabobon niczym nie poparty. Jednak w lustrze widziałam zupełnie inną dziewczynę, wyglądała jak ja. Miała moje oczy, nos i uśmiech, ale to nie byłam ja. Nawet nie przypominam sobie, kiedy pofarbowałam włosy. Co oni mi zrobili? Jak…

ROZDZIAŁ VII

"Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może.  Wtedy właśnie okazuje się...że jednak może." Rafał Kosik


Skyler Fall
- Jesteś pewien, że to dobry pomysł? - zapytałam zaczynając wątpić w sens wizyty u wiedźmy. Staliśmy kilka metrów od starego drewnianego domu, był zaniedbany i nie wyglądał jakby ktoś w nim mieszkał.  - Nie. - po krótkiej chwili usłyszałam głos pierwotnego - Ale skoro już tu jesteśmy, możemy spróbować. - zasugerował delikatnie się uśmiechając. Skinęłam kilka razy głową, w końcu nie szłam przez pół lasu, żeby się teraz rozmyślać. Szłam pewnym krokiem zbliżając się tym samym do starego domu, Nik szedł krok przede mną. Zapukał w zniszczone, a zarazem masywne drzwi, gdy nie usłyszał odzewu otworzył je na oścież sprawdzając czy może wejść. Wewnątrz panowała ciemność, lecz wyglądał dużo lepiej niż z zewnątrz. Pierwotny wszedł do środka rozglądając się po wnętrzu, poszłam w jego ślady.
- Ginewra, wiem, że tu jesteś. Pokaż się. - powiedział…