Posty

Wyświetlanie postów z 2016

ROZDZIAŁ VI

"...żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy strzelać do niej  z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc,  ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć." Jonathan Carroll, Poza ciszą

Skayler Fell

      Niklaus otworzył drzwi samochodu patrząc na mnie wymownie, skrzyżowałam ręce na piersi nie mając zamiaru wsiadać do środka. - Wolisz tu zostać? - mówił łagodnie, choć jego cierpliwość powoli się kończyła - Znajdą cię, jeśli tu zostaniesz. Stefan na pewno zechce pomścić śmierć brata. - pierwotny zamilkł na chwilę, dając mi czas do namysłu. Wiedziałam, że ma rację, to tylko kwestia czasu kiedy by mnie znaleźli. Sama sobie nie poradzę, a z nim jestem bezpieczna. - Jedziemy? - zapytał, jednak tym razem nie musiał czekać długo na odpowiedź. - Jedziemy. - odpowiedziałam z niechęcią siadając po stronie pasażera. Klaus usiadł za kierownicą z wyraźnym zadowoleniem - Co z moim samochodem? - Spokojnie, już się tym zająłem. - To dobrze. Lubię mój samochód. - Sądziłe…

ROZDZIAŁ V

"Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym.  Mówi sobie: "Na którejś z nich jest moja róża..."" Antoine de Saint-Exupery, Mały Książę

Damon stał przy stoliku z alkoholem popijając Burbon, odwróciwszy się w moją stronę uśmiechnął się szelmowsko. Tak, miał satysfakcję z tego do jakiego stanu mnie doprowadził, dumny z tego, że mnie torturuje. Zacisnęłam mocno zęby, zamykając przy tym oczy, nie chcę dłużej patrzyć na swojego oprawcę. Pochyliłam głowę powoli otwierając oczy, przyglądałam się miejscom w które zadał mi rany; prawie nie było po nich śladu, tylko zaschnięta krew i dziury w ubraniu. Do oczu napłynęły mi gorzkie łzy, tak bardzo chcę żeby to się skończyło. Niech mnie zabije, jeśli ma taki zamiar. Słysząc jego kroki zacisnęłam dłonie w pięści. Zły pomysł. W moje nadgarstki wbił się sznur nasączony werbeną, jęknęłam cicho. Siedziałam przywiązana na krześle, sznur oplatał moje …

ROZDZIAŁ IV

 "Przyłapałem się w tej samej chwili na tym,  że nie zawsze, nie zawsze oczywiście,  ale czasami, jeśli akurat się śmieję,  to dlatego, żeby po prostu nie zapłakać..." - Edward Stachura, "Falujący na wietrze"

Skyler Fell

      Leżałam słaba na zimnej podłodze, nie miałam siły by wstać. Z wielkim trudem obróciłam się na plecy, moim oczom ukazał się mrok. Byłam w jakieś celi, choć nie wiedziałam gdzie dokładnie jestem. Moje ciało powoli się wysuszało, czułam przytłaczający i palący głód. Nie wiem przez jak długi czas jestem zamknięta, ale w tym momencie liczyła się tylko krew, tak bardzo pragnęłam zaspokoić swoje pragnienie. Próbowałam odciągnąć swoje myśli o głodzie, przymknęłam oczy przypominając sobie wszystkie zdane mi rany. Ponownie poczułam ból, który mi zadawał. Łzy spłynęły po policzkach, spodziewam się, że to nie będzie koniec. Ścisnęłam mocno powieki tak by powstrzymać kolejne łzy. Usłyszałam kroki, resztkami sił oparłam się plecami o ścianę. W drzwiach dostrze…

ROZDZIAŁ III

"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie."    Paulo Coelho
Skyler Fell:
       Stałam w łazience patrząc na swoje odbicie w lustrze, jasna cera, teraz wydawała się porcelanowa, piżama zwisała jak by za duża o rozmiar, spojrzenie puste, nie było w nim nawet łez. Czułam, że moja nienawiść do siebie samej rośnie, z każdą chwilą coraz bardziej; gorycz, gorycz tego, że faktycznie przeze mnie zginęła osoba, którą tak bardzo kochałam. Która tak bardzo kochała mnie. Przeze mnie, mama, jest teraz złamana bólem i osamotniona. Nie ma już swojego ukochanego. Nie ma też córki, bo dla niej umarłam w dniu wypadku, tak jak tata. Tylko, że za mną nie tęskni. Zacisnęłam dłoń na rękojeści noża i pomyślałam o Niku. Dzwonił niedawno. W…

ROZDZIAŁ II

"Najwięcej radości sprawia błysk szczęścia w oczach  kogoś, kto czuje, że mu współczujemy, że go rozumiemy,  że się interesujemy jego problemami. W takich chwilach czujemy jakąś delikatną, duchową więź między nami. Dla takich chwil warto żyć. "                                                                       Don Marquis


         Poczułam ciarki na swoim ciele, sądziłam, że jestem tu sama. Ładna? Przecież nawet nie widział mojej twarzy. - Rozmyśla. - odpowiedziałam trochę speszona - Jak zacząć na nowo przystojniaku? - dodałam pewniej - Tak by zapomnieć o przeszłości? I pozbyć się bólu i cierpienia? - usłyszałam głuchą ciszę.  - Cóż, to akurat jest trudne. - ponownie usłyszałam głos nieznajomego. - Nie da się całkiem zapomnieć o rzeczach złych, to między innymi one kształtują twój charakter i osobowość. - A co jeśli niszczą cię od środka. - powiedziałam łamiącym się głosem. Słyszałam jak zaczął się zbliżać w moim kierunku. - Co tak strasznego mogło Cię spotkać? - zapytał siadając o…